31 lipca 2017

Wierchomla 2017

Lektorzy w Beskidzie Sądeckim

23 lipca, po porannej mszy, grupka lektorów licząca 12 osób i dwóch księży wyruszyła podbijać szczyty Beskidu Sądeckiego. Trasa liczyła sobie prawie 750 km, lecz dobre towarzystwo w podróży sprawia, że czas leci szybko. Miejscem naszego noclegu przez niecały tydzień był dom gościnny w Wierchomli Wielkiej. Każdy dzień był inny. Pierwszego dnia pobytu, nie licząc dnia przyjazdu, wyruszyliśmy na pierwszy szlak. Pierwszy raz zwykle jest najcięższy i tym razem też tak było. Weszliśmy na wysokość 1114 m.n.p.m na Jaworznie Krynickiej. Po powrocie większość z nas była zmęczona i następny dzień spędziliśmy na spokojniejszej rozrywce. Zwiedziliśmy Ogród Biblijny w Muszynie oraz spędziliśmy czas w domku na grach i zabawach - w tym również meczu piłki nożnej. Dwa następne dni spędziliśmy na kolejnych wyprawach: najpierw do Hali Łabowskiej a potem do Przehyby. Na tych wyprawach wzbiliśmy się na najwyższą pokonaną przez nas górę, która liczyła 1206 m.n.p.m. Przez wszystkie dni wyjazdu mogliśmy podziwiać cerkiew przekształconą na kościół rzymskokatolicki (pozostałość po akcji Wisła), w której mieliśmy msze. W międzyczasie grywaliśmy w planszówki czy karty, rozgrywaliśmy mecze między sobą i oglądaliśmy wieczorami filmy. W przeddzień wyjazdu wjechaliśmy do Krynicznej-Zdrój, aby spróbować różnych wód z pijalni wody oraz schłodzić się wstępując na lody ;). W dniu wyjazdu wstąpiliśmy do Starego Sącza zobaczyć klasztor św. Kingi, a także podziwiać ołtarz papieski. Po tych odwiedzinach wzięliśmy kurs na Gdańsk. Wszyscy cali i zdrowi wróciliśmy do Trójmiasta wieczorem 29 lipca

Mateusz Mazurowski

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
40 0.056301116943359