Po raz kolejny mieliśmy okazję popływać w maju na kajakach. Jak zwykle zaprosiliśmy na naszą kajakową wycieczkę naszych rodziców i rodzeństwo. Ponieważ pogoda była niepewna zmieniliśmy planowaną Wierzycę na Wdę. Wprawdzie rzeka łatwiejsza, ale pokonaliśmy szlak dwa razy dłuższy, bo aż 20 km. Ruszyliśmy z przystani między Borzechowem a Osowem Leśnym, a zakończyliśmy w miejscowości Wda. Jak zwykle mieliśmy też postój z ogniskiem i kiełbaskami w połowie drogi na kempingu Młynki. Od tego momentu burza próbowała nas trochę zmoczyć, ale skutecznie od niej uciekaliśmy. Niektórzy kajakarze skorzystali z kąpieli, wywracając się z kajakiem w nurt rzeki. A z resztą; każdy kajakarz powinien w swojej karierze zaliczyć wywrotkę - przynajmniej raz.